Wczoraj był wielki dzień dla Polski. Wybitny polski inteligent, autorytet moralny profesor Władysław Bartoszewski skończył 90 lat. Piękny wiek, 90 lat pięknego życiorysu. Słusznie zauważył premier Donald Tusk ze to takie dobro narodowe. Tak jak napisałem w tytule - to taki lek, antidotum na to chamstwo jakiego doświadczamy codziennie ze strony polityków PiS i zwolenników tej partii. No bo porównajmy takiego Kaczyńskiego z profesorem Bartoszewskim. Ten za każdym razem gdy medialnie występuje opluwa, wyzywa, bez powodu krytykuje i często gada bzdury. Z kolei wywiady z profesorem to uczta intelektualna - piękna polszczyzna, lekcja historii widzianej oczami naocznie, słuszne poglądy.
Czego tak ci pisowcy się uczepili tej szczerozłotej postaci? Bo mówi prawdę taka jest odpowiedź. Powiedział prawdę o dyplomacji za czasów pani Fotygi, powiedział prawdę o Kaczyńskim i części pisowskiego elektoratu. I to ich tak boli! Dlatego rozpoczęto akcję opluwania profesora na szeroką, niepojętą skalę. Nie wspomnę o tych szkalujących wypowiedziach tutaj na S24, ale te filmiki chamskie, fotomontażowe. Proszę spojrzeć w jaki sposób debatę publiczną toczą pisowscy propagandziści:
Rozsiewa się jeszcze takie niepewnośći dotyczące wykształcenia pana Bartoszewskiego. Jakby pan Bartoszewski nie miał tytułu profesorskiego to czy by pozwolono prowadzić wykłady na UKSW albo KUL? Ludzie myślcie trochę!
Pan Bartoszewski to osoba bardzo poważana za granicą. Otrzymał od RFN prestiżowy order Gustawa Stressmana, wybitnego polityka niemieckiego. Jest przyjmowany z wszelkimi honorami w Izraelu i u Angeli Merkel, zyczenia mu wysyła urodzinowe sam papiez. No i porównajmy format tej postaci z formatem wszechprezesa Kaczyńskiego. Posmiewisko Europy, nielubiany przez Angelę Merkel, uważany na salonach europejskich za awanturnika i warchoła.
Sto lat więcej panie Bartoszewski!



Masz autorze jakichś faworytów?
przegrana to Piekło.